Sernik cytrynowy


Serników od zawsze się obawiałam. Robiłam kilka podejść, które niestety nie kończyły się dobrze, po czym na bardzo długi czas w ogóle zaprzestałam pieczenia sernika. Ostatnio natrafiłam na ciekawy przepis na sernik cytrynowy, który urzekł mnie swoją prostotą. Po wprowadzeniu kilku modyfikacji ciasto wyszło przepyszne, cytrynowe w umiarkowanym stopniu, który jest przystępny nawet dla osób które specjalnie nie przepadają za kwaśnym smakiem.
Składniki

Spód:
  • Opakowanie ciasteczek zbożowych - 140g
  • 50 g rozpuszczonego masła
Masa:
  • 1 kg sera
  • 4 cytryny - otarte skórki
  • Sok z 2 cytryn
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 szklanka cukru
  • 5 jajek
Dekoracja:
  • Tabliczka białej czekolady
  • Plasterki kandyzowanej cytryny
Kandyzowanie:
  • 2 szklanki wody
  • 1 szklanka cukru
  • 2 cytryny pokrojone w plasterki (średniej grubości)
Sprzęt:
  • Tortownica
  • Papier do pieczenia
  • Miska
  • Mikser
  • Garnek (do kandyzowania)

Wykonanie

Spód:


Ciasteczka kruszymy lub mielimy. Masło rozpuszczamy i dodajemy do pokruszonych ciasteczek. Całość mieszamy, a następnie wykładamy na dno tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia.


Dociskamy dość mocno, tak aby spód był solidny, ale nie za gruby.



Masa:

Piekarnik nastawiamy na 170 stopni.
Wszystkie składniki umieszczamy w misce i miksujemy do połączenia składników, tak aby masa była gładka, ale należy uważać, aby nie przeciągnąć miksowania. Tak przygotowaną masę wlewamy do tortownicy, na wcześniej przygotowany spód.



Wstawiamy do piekarnika na około 1 godzinę. Po upływie tego czasu wyłączamy piecyk i uchylamy delikatnie drzwiczki, nie wyjmujemy ciasta od razu z piecyka. 


Dekoracja:

Po ostudzeniu sernika, czekoladę łamiemy na kostki i rozpuszczamy je w kąpieli wodnej. Następnie rozpuszczoną czekoladą pokrywamy wierzch sernika. Na czekoladę układamy kandyzowane plasterki cytryny (kandyzowanie opisane na końcu posta), część możemy pokroić w kostkę i pouzupełniać luki pomiędzy plasterkami.



Kandyzowanie:


Jeżeli nie mamy gotowych, to przed rozpoczęciem prac nad sernikiem możemy zacząć kandyzować cytryny. Możemy do tego wykorzystać cytryny,  z których ocieraliśmy skórkę do masy sernikowej. Kroimy je na plasterki. Nie mogą one być za cienkie, ponieważ rozpadną się podczas kandyzowania. Grubsze natomiast będą wymagały dłuższego czasu gotowania.


W garnku gotujemy wodę z cukrem, jak zaczną się pojawiać na niej bąbelki dodajemy cytrynę. Gotujemy na małym ogniu przez 1,5 do 2 godzin aż plasterki cytryny zmiękną i staną się szkliste. Należy pamiętać o tym, aby przekręcać je co jakiś czas. Ja starałam się je obracać mniej więcej co 20 minut. 


Po kandyzowaniu wykładamy cytryny na ręczniczki papierowe do ostudzenia i delikatnego odsączenia z syropu.